wtorek, 26 listopada 2013

Tytułem wstępu


Będzie nie zawsze zrozumiale i czasem z błędami. Człowiekiem jestem jedynie, więc mogę, jak definicja wskazuje, błędy popełniać i naukę z nich wyciągać. Teoretycznie.

Wniosek na dziś - nauka nigdy nie wyprzedza błędu, bezlitośnie i bez skrupułów konsumując nasze własnoręcznie wyhodowane rozczarowania.

Od lat karmię więc dedykowaną specjalnie dla mnie naukę, niedługo tak spuchnie, że pęknie, na pewno nie z dumy. Może jeśli podzielę się nieco tym, co między minione a uporczywie niezapomniane PRZEDTEM, a niewydarzone i niewyobrażalne za sto lat POTEM, to... nie wiem.

Ale chcę i muszę. I wystarczy, że trafię do jednego, dwóch światów, tych szczególnych. Oba są odległe od tego mojego o świetlne galaktyki. Więc będzie ciężko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz