wtorek, 24 grudnia 2013

Tradycja

Święta nie nastrajają, Święta rozstrajają. Wybija się człowiek z rytmu codziennych porannych kaw, sprawdzania poczty i odświeżania aktualnego na godzinę 7:50 stanu świata. I wmanewrowuje się go w serniki, pierniki, grzyby i inne śledzie, i puchnie za stołem bezbronny, otoczony alkoholowymi oddechami współtowarzyszy niedoli. Ci to chociaż zaleją bezradność etanolem. A abstynent to co? Biedny taki. Biedna taka... widział ktoś kiedyś świątecznego abstynenta faceta?

Rozstrojona więc mieszam sałatki i godzę sie na nieuniknione.

Wesołych Świąt...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz